Uff, sporo tych czynników które należy rozważyć przy organizacji wakacji w z dzieckiem w Polsce. Pewnie zastanawiacie się, jakim cudem macie znaleźć takie idealne miejsce? Cóż, spieszymy z podpowiedzią - Zalesie Mazury Active Spa. Miejsce, które jest rajem dla dzieci i które będzie najlepszym wyborem na wakacje z dziećmi w Polsce.
Gospodarstwo agroturystyczne w dzielnicy Piasutno. Średnia cena/noc: 315 zł. 9,7 Wyjątkowy 35 opinii. Piękna agroturystyka w zacisznym leśnym ustroniu. Idealne miejsce na oderwanie się od zgiełku miasta i odpoczynek. Przemili właściciele, domek idealnie i nowocześnie wyposażony, wszystko dokładnie jak na zdjęciach.
Mazury to oczywisty wybór na wakacje letnie, coraz częściej jednak wybierane są też jako opcja na te mniej oczywiste miesiące w roku. Sylwester z dziećmi na Mazurach czy mazurskie ferie zimowe to także świetne pomysły, by spędzić miło czas. W końcu Mazury to nie tylko jeziora, ale też piękne lasy, idealne wręcz pod kuligi, oraz
Rodzicom wybierającym się na wakacje na Mazury z dziećmi polecamy też wizytę w Muzeum Indian (bilet 15 zł normalny, 10 zł ulgowy, dzieci do lat 3 gratis), w którym powstała rekonstrukcja indiańskiej wioski z namiotami tipi i strzelnicą indiańską. Gdzie zatrzymać się planując wypoczynek na Mazurach z dziećmi? Będąc w Giżycku
. Mazury z dziećmi - gdzie jechać?Przyjazne dzieciom hotele i pensjonaty na Mazurach Z czym kojarzą się Wam Mazury? My od razu mamy przed oczami małą wioskę zagubioną wśród pól i lasów, nad jednym z Tysiąca Jezior (których, notabene, jest około trzech tysięcy). Ogólnie lubimy aktywne wakacje i chyba nawet przed maturą nie byliśmy takimi specjalistami od geografii, jak po kilku latach pokazywania dzieciom co ciekawszych miejsc w Polsce. Jednak umiar ma to do siebie, że łatwo go stracić i czasami mamy po prostu dosyć. Nie, nie dzieci, ale pogoni za odhaczaniem kolejnych muzeów, zabytków i parków, które koniecznie trzeba zobaczyć. Są takie dni, kiedy dochodzimy do wniosku, że zbyt dużo spraw mamy na głowie na co dzień, żeby jeszcze podczas urlopu martwić się o to, czy wszystko „załatwiliśmy”. I właśnie wtedy przypomina nam się ta zapomniana przez Boga i ludzi wioska. A gdy znajomi pytają nas, co będziemy tam robić, odpowiadamy, że nic. Mazury nie są od tego, żeby tam coś robić. To miejsce na odpoczynek i zupełny po kilku dniach totalnego lenistwa, znów nachodzi nas ochota na to, żeby „coś zrobić”. Na szczęście, atrakcje na Mazurach nie są produktem deficytowym. W Mikołajkach, Węgorzewie czy Giżycku zawsze można trafić na żeglarskie ognisko z szantami i morskimi opowieściami. Na zwiedzenie czekają mazurskie zamki, arboreta, parki dinozaurów, Wilczy Szaniec... Dodatkowo, powstają tu coraz nowsze hotele o bardzo zróżnicowanej ofercie. Znajdziecie na Mazurach zarówno eleganckie ośrodki z basenem i jacuzzi, jak i rodzinne pensjonaty, w których można wypić kawę z właścicielami. Dlatego mamy dla Was kolejne zestawienie: ośrodki wypoczynkowe przyjazne dzieciom na Mazurach. HOTEL ROBERT'S PORT **** Hotel Robert's Port polubią dzieci, rodzice i dziadkowie. Wszystko dlatego, że każdego dnia pobytu można tu skorzystać z innej atrakcji i na pewno się nie znudzicie, a z drugiej strony to idealne miejsce, by się nie spieszyć, nie szaleć, ale spokojnie odetchnąć i się zewnątrz czekają na Was 2 place zabaw, plaża, port, wypożyczalnia kajaków, rowerów wodnych i łodzi. Jest też boisko do siatkówki, sporo zieleni, taras widokowy, ławeczki i cudowny widok na jezioro Tałty. Warto trochę się ruszyć z obiektu, np. na wycieczkę rowerową po pięknej okolicy, do Mikołajek albo wypłynąć w rejs hotelowym z brodzikiem, mini zjeżdżalnią i jacuzzi to miejsce, z którego można by nie wychodzić. A już na pewno, gdy trener hotelowej siłowni przybywa z kulą zorba, dzięki której możliwe staje się bieganie po wodzie. Fani saunowania i zabiegów SPA też będą zachwyceni środku dzieci mają kolejny raj na ziemi - Klub Malucha z małpim gajem i salonem gier wideo. Animatorki przygotowują zajęcia, więc Wasze pociechy mogą liczyć na odkrycie swoich talentów, poznanie nowych koleżanek i kolegów oraz wspólne gry i Port ma też dobrą kuchnię. W restauracji bufetowej są smaki jakie wszyscy znamy i lubimy, a w restauracji a’la carte smaki możecie na nowo żeglarski hotel i SPA po prostu trzeba odwiedzić, gdy wybieracie się na Mazury. ZALESIE MAZURY ACTIVE SPA Zacznijmy od Zalesie Mazury Active SPA. To szczególnie dobre miejsce dla tych z Was, którzy mają bardzo aktywne dzieci, a chcieliby odpocząć. Hotel leży tuż przy jeziorze Orzyc Wielki. Goście mają do dyspozycji własną plażę z wyznaczonym kąpieliskiem i wypożyczalnią sprzętu wodnego. Jeśli więc przepadacie za zwiedzaniem okolic od strony wody, to macie do wyboru łódkę, kajak lub rower wodny. Gdyby zaś pogoda zawiodła na całej linii i kąpiele byłyby niemożliwie, zawsze możecie wynagrodzić to swoim maluchom i zabrać je na hotelowy basen. Szczególnie, że są tam też wodne zjeżdżalnie i sprzęt do nauki pływania. Na szczęście pogoda to jedyne, co tutaj ewentualnie może zawieść oczekiwania. Na Wasze dzieciaki czekają zwierzątka w mini zoo i kilka placów zabaw, w tym wielka Bajkolandia – wewnętrzna bawialnia z suchym basenem oraz zjeżdżalniami dla mniejszych i większych dzieci, a także stojący na zewnątrz gród z dmuchanymi zamkami, po którym można skakać i biegać do woli. Przez cały tydzień (oprócz sobót) funkcjonuje tu też mini przedszkole prowadzone przez animatorów. Wasze dzieci będą miały profesjonalną opiekę, a Wy zyskacie czas na wizytę w sali fitness lub w SPA. Naszym zdaniem najprzyjemniejsza jest łaźnia ziołowo-parowa, ale warto też zajrzeć do jacuzzi lub sauny. Przecież nawet, gdy spędza się wakacje na Mazurach z dzieckiem, trzeba mieć trochę czasu dla siebie, prawda?Więcej o Zalesie Mazury Active Spa PORT LEŚNA PRZYSTAŃ Port Leśna Przystań to kameralny ośrodek wypoczynkowy z 7 stylowymi apartamentami wyposażonymi w udogodnienia dla dzieci oraz z prywatną plażą i widokiem na jezioro Święcajty. Gdzie? W mazurskim Węgorzewie. Jeśli rozglądacie się za lokalizacją w lesie, nad jeziorem, jednocześnie licząc na bliskość atrakcji turystycznych, które jednak nie zakłócałyby wypoczynku, na pewno zakochacie się w tym miejscu. Do dyspozycji macie budynek na wzniesieniu, z tarasem przynależącym do apartamentów i kawiarnią, a nad jeziorem – plażę i 70-metrowe molo, idealne do spacerowania, plażowania, wędkowania i cumowania jachtów, żaglówek i terenie ośrodka możecie grillować, biesiadować przy ognisku, relaksować się w saunie, jacuzzi lub na hamaku. Najlepiej z książką z tutejszej biblioteczki. Wypożyczycie też mapy i przewodniki po okolicy, którą możecie zwiedzać z kijkami do nordic walking. Właściciele ośrodka zapraszają również na wyprawy wędkarskie i rejsy po mazurskich jeziorach. Jeśli Waszym dzieciom znudzi się już bieganie po terenie ośrodka, gry w planszówki i inne zabawy, po sąsiedzku znajduje się Ośrodek Wypoczynkowy Piękny Brzeg, którym zarządzają właściciele Leśnej Przystani. Możecie korzystać z jego wszystkich atrakcji. A jest w czym wybierać - plac zabaw, ścianka wspinaczkowa, tyrolka, korty tenisowe, 30-metrowy ślizg wodny, szkoła windsurfingu, a także wypożyczalnie rowerów, skuterów, motorówek i jachtów. Z placu zabaw możecie korzystać bezpłatnie, na pozostałe atrakcje i wypożyczalnie otrzymacie spore o Leśnej Przystani MAZURSKI FOLWARK Wakacje na wsi przywołują w Was miłe wspomnienia, o których moglibyście godzinami opowiadać swoim dzieciom? Zamiast mówić, zabierzcie je na prawdziwą mazurską wieś, by same mogły doświadczyć uroków błogiego wypoczynku na łonie natury. W Krainie Wielkich Jezior Mazurskich, w sąsiedztwie Puszczy Boreckiej, we wsi Lisy znajduje się gospodarstwo eko-agroturystyczne Mazurski Folwark. Jeśli lubicie rustykalne klimaty, przestrzeń zaaranżowana w ponad 100-letnim domu przypadnie Wam do gustu. Wnętrza są przytulne i przystosowane do pobytu rodzin z dziećmi, a oferta bogata w atrakcje. W Folwarku funkcjonuje stadnina koni, w której Wasze dzieci mogą skorzystać z lekcji jazdy konnej. W zagrodach natomiast mieszkają kaczki, kury, króliki i świnki morskie. Ich karmienie z pewnością sprawi maluchom wiele frajdy. W ogrodzie znajduje się plac zabaw z indiańskim wigwamem, a w budynku - sala zabaw, która zawsze ratuje dobry humor w razie gorszej domu unosi się zapach chleba, który Goście wypiekają w czasie warsztatów. A jeśli nie chcecie ubrudzić się mąką, to może zainteresuje Was lepienie w glinie lub wytwarzanie ceramiki?Czas możecie również miło spędzić w altanie przy ognisku lub poza Folwarkiem. Co powiecie na leniwe popołudnie pod żaglami? Zbyt spokojnie? Może wolicie zmącić wody jeziora, mknąc motorówką lub zmierzyć się z nurtem wody podczas spływu kajakowego? Woda nie jest Waszym żywiołem? Weźcie udział w rajdzie konnym. Niezapomniane wrażenia i wspaniała zabawa dla całej rodziny o Mazurskim Folwarku VILLA SIELANKA Kolejny pensjonat przyjazny dzieciom na Mazurach to Villa Sielanka, położona w Ruskiej Wsi, nieopodal Węgorzewa. To ładny budynek z ogrodem, prowadzony przez właścicieli, którzy zdają się mieć niewyczerpane pokłady pomysłów. Naprawdę. Przyszłoby Wam do głowy, żeby użyć torów kolejowych do ozdoby pokoju? A wygląda to świetnie… Przy okazji nie zabrakło im też pomysłowości, jeśli chodzi o zorganizowanie czasu dzieciakom. Wasze pociechy nauczą się tu piec ciasteczka i robić pizzę, a jeśli starczy im cierpliwości na warsztatach z decoupage, to kolejne laurki, jakie będziecie dostawać, przeskoczą na wyższy poziom artyzmu. Oprócz tego, wszystkie maluchy znajdą mnóstwo miejsca do ganiania w ogrodzie, a także plac zabaw z trampoliną i zagrodę z króliczkami. Większość z nich to wyjątkowo towarzyskie stworzonka, które pozwalają się głaskać (choć najchętniej po drobnym przekupstwie). W ogrodzie są też świetne stanowiska do pilnowania brykających szkrabów – jacuzzi lub zacienione hamaki i materace z poduszkami. Jest tu też letnia kuchnia, gdzie w każdej chwili można zagotować wodę na herbatę, a wieczorami – obejrzeć film. Trzeba przyznać, że najbliższe kąpielisko znajduje się bardziej w zasięgu kilkuminutowej jazdy samochodem niż spaceru, ale właściciele rekompensują to krytym o Villi Sielanka FOLWARK ŁĘKUK Hotel Folwark Łękuk *** i Agroturystyka w Łękuku Małym na Mazurach leży niemal na skraju Puszczy tu zajrzeć, jeśli lubicie sportowe wyczyny i wydaje się Wam, że musicie z nich zrezygnować, bo przecież przyjechaliście na wczasy z dziećmi. Nie musicie. Po prostu na spływie kajakowym Wasze maluchy będą miały kapoki i specjalne siedziska, a przed rajdem rowerowym skorzystacie z hotelowych fotelików, przyczepki lub sztywnego holu. Oprócz tego możecie wziąć udział w wyprawie do Puszczy z przyrodnikiem, który pomoże Wam zobaczyć i rozpoznać jej mieszkańców, udać się na grupową włóczęgę lub wziąć udział we wspólnej kolacji w ruinach. Dodatkowo, w hotelu ma swój dyżur animatorka. Pod jej okiem Wasze dzieci będą mogły zagrać w teatrzyku, potańczyć lub wziąć udział w grach terenowych, a Wy zyskacie okazję, by zadbać o własne samopoczucie. Wolicie relaks w strefie wellness czy kolejną dawkę ruchu? Jedno i drugie będziecie tu mieli pod ręką. A skoro mowa o Mazurach, to nie mogło zabraknąć również zejścia do jeziora. Kąpielisko zostało podzielone na kilka stref, w tym brodzik dla maluchów, więc spokojnie możecie pozwolić im na wygłupy i wodne harce. Na marginesie dodamy, że warto tu zajrzeć także zimą, szczególnie jeśli przepadacie za kuligami, narciarstwem biegowym lub jazdą na o Folwarku Łękuk STACJA LATO MIKOŁAJKI Jadąc na Mazury z dzieckiem, warto rozważyć też nocleg w Stacji Lato w Mikołajkach, zwłaszcza jeśli przepadacie za mieszkaniem w domkach letniskowych. Główną zaletą tego ośrodka jest to, że przyjeżdżają tu tylko rodziny z dziećmi, więc spokojnie możecie pozwolić swoim szkrabom na swobodną zabawę, bez narażania się na uwagi. A maluchy z pewnością to wykorzystają, bo będą miały towarzystwo – czy to na placu zabaw, czy na trampolinie, czy w ogrodowym basenie z ciepłą wodą – zawsze jest tu sporo dzieciaków. Odnośnie typowo mazurskich atrakcji – niecałe 500 m od ośrodka jest zejście do jeziora i wypożyczalnia sprzętu wodnego. A na koniec kilka ważnych informacji o domkach. Po pierwsze – nie obawiajcie się łazienek, są porządnie ogrzewane (podłogowe) i mają zabudowane prysznice. Po drugie, cały domek może być zabezpieczony przed przyjazdem kilkuletnich brzdąców – mamy na myśli osłonki na narożniki i wtyczki do kontaktów. Po trzecie – w oknach są moskitiery, wiec śmiało można planować spanie przy otwartym oknie. Przy temperaturach, jakie ostatnio mamy latem, to nieoceniony o Stacji Lato w Mikołajkach MAJĄTEK KRYJANY Następny pensjonat przyjazny dzieciom na Mazurach to Agroturystyka Majątek Kryjany w tam przyjedźcie, jeśli Wasze dzieciaki skaczą z entuzjazmu na widok krowy i potem opowiadają o niej przez pół po prostu oszaleją z radości, bo oprócz pensjonatu, właściciele prowadzą również ekologiczne gospodarstwo, a mali goście mogą czynnie im w tym pomagać. Codziennie odbywa się rytuał karmienia zwierząt – koni, kucyków, krów, świń i królików. W zamian za pomoc w pracy, gospodarz organizuje dzieciom przejażdżki na kucyku albo wyprawy po okolicy bryczką lub wozem. Przez resztę dnia maluchy wesoło ganiają po obejściu, wygłupiają się na placu zabaw, urządzają dzikie harce na trampolinie, a gdy pogoda jest raczej kiepska – dobrą zabawę przenoszą do kącika zabaw lub do salonu. Jeśli chodzi o jeziora – można w nich przebierać, bo w okolicy są trzy. Właściciele udostępniają zarówno sprzęt wodny, jak i rowery, więc możecie zwiedzać Mazury od strony wody jak i lądu. Po tak intensywnym dniu, dzieci zasypiają, gdy tylko położą głowę na poduszce, a Wy możecie wybrać się na spacer, posłuchać żab, pójść na ryby lub ocenić, czy właściciele robią tak dobrą nalewkę, jak mówią poprzedni goście . A jeśli Wam zasmakuje, można kupić nieco na o Majątku Kryjany OŚRODEK WYPOCZYNKOWY HELENA Ośrodek Wypoczynkowy Helena w Jeziorowskim przyciąga szczególnie tych, którzy mają już serdecznie dość hałasu, pośpiechu i ciągłego organizowania czasu swoim dzieciom… Brzmi znajomo ? Jeśli tak, to możecie spędzić tu tegoroczne wakacje z dziećmi na jezioro jest objęte strefą ciszy, więc nie musicie się obawiać, że w nocy będą Wam przeszkadzać odgłosy imprez nad wodą. No, chyba że ptaki nie będą umiały się zachować, a zdarza im się – szczególnie rano. Przy kąpielisku jest kawałek piaszczystej plaży i solidny pomost, wypożyczalnia sprzętu wodnego, a także zjeżdżalnia dla dzieci. Tuż obok stoi plac zabaw – przydatny, gdy trzeba przekonać maluchy do wyjścia z wody i ogrzania się na słońcu. Oprócz tego przez całe wakacje odbywają się tu warsztaty dla dzieci. Możecie przyprowadzić na nie maluchy, a kiedy one będą malować, robić pieski z balonów i ćwiczyć role w teatrzyku, macie czas na własne potrzeby. Możecie skoczyć do tutejszej kawiarni, zaszyć się w saunie lub jacuzzi albo wpaść na siłownię. Może później dacie się namówić na wspólną zabawę podczas gier terenowych albo na ognisko?Więcej o Ośrodku Wypoczynkowym Helena WILLA DWA JEZIORA Z kolei Willa Dwa Jeziora w miejscowości Kal na Mazurach przypadnie Wam do gustu, jeśli lubicie eleganckie wnętrza i miejsca, w których nikt nie planuje Wam każdej chwili. Tutaj życie toczy się głównie w ogrodzie. Dzieci bawią się na placu zabaw, skaczą na trampolinie lub wylegują się na hamakach… A, jako że hamaków jest tu sporo, to ich rodzice często robią dokładnie to samo. Oprócz tego mogą skorzystać z ogrodowej sauny lub zanurzyć się w jacuzzi. Bo kto powiedział, że za dziećmi trzeba chodzić krok w krok? Skoro już zdecydowaliście się na wczasy z dzieckiem na Mazurach, to pewnie interesuje Was kwestia jeziora. Jak sama nazwa wskazuje, w bliskim sąsiedztwie Willi są dwa – Mamry i Święcajty. Na terenie ośrodka jest też zejście do wody z wygodną huśtawką tuż przy brzegu, więc jeśli nie będziecie mieli ochoty na to, by po raz setny się kąpać, możecie spokojne kontrolować sytuację z wygodnego miejsca. A jeśli lubicie wędkowanie, to koniecznie zabierzcie ze sobą sprzęt. W mazurskich jeziorach łatwo o zdobycz. Na zakończenie drobna alternatywa na deszczowe dni – w Willi Mamry jest bawialnia. Większość dzieci trudno stamtąd wyciągnąć, gdy już zaczną szaleć wśród kulek i rysować markerami po o Willi Dwa Jeziora MAJĄTEK GIŻE Na koniec opowiemy Wam jeszcze o Majątku Giże, położonym w miejscowości o tej samej nazwie. To rozległa agroturystyka na Mazurach z wielkim zielonym terenem, na którym skrywają się przeróżne atrakcje. Jeśli zdecydujecie się przyjechać tu na wakacje z dziećmi, to spokojnie możecie nie opuszczać terenu ośrodka. Są tu dwa jeziorka, przy których stoją kajaki, rowery wodne i łódki – możecie z nich korzystać za darmo. Nad jeziorem jest też plaża i wyznaczone kąpielisko. Zastanówcie się dobrze, zanim przyjdziecie tu z dziećmi – nie tak łatwo będzie je odciągnąć od zabawy w wodzie, tym bardziej, że jest tam spora zjeżdżalnia. W ramach drobnego przekupstwa, możecie im obiecać spanie na stogu siana lub w domku na drzewie. Inna sprawa, że Wy również znajdziecie powód, by zagnieździć się nad wodą – jest tam wygodny pomost z leżakami i sauna. A jeśli przy dobrej zabawie zastanie Was chłodny wieczór, możecie ogrzać się w małym dworku z kominkiem. Teraz informacja dla rodziców naprawdę maleńkich szkrabów – w Majątku są wyznaczone liczne ścieżki, więc śmiało można spacerować tam z wózkiem. A starsze dzieci mogą spędzić ten czas, biegając od trampoliny, przez plac zabaw, aż do krzaczków z malinami. Owoców jest tu sporo i każdy może je zrywać, więc lepiej zabierzcie zapas koszulek „do brudzenia”.Więcej o Majątku GiżeTo by było na razie tyle, jeśli chodzi o pensjonaty i ośrodki wypoczynkowe przyjazne dzieciom na Mazurach. Mamy nadzieję, że nie przestraszyliście się zbytnio naszą wizją wymarzonego odludzia – to tylko skojarzenie spowodowane słońcem i nawałem pracy ;). Z całego serca polecamy poczytanie o atrakcjach na Mazurach – na pewno znajdziecie tam coś dla siebie. A jak nie teraz, to może zimą? Swoją drogą, to ciekawa alternatywa dla nieco obleganych gór… Przeczytałeś artykuł w portalu - Miejsca Przyjazne DzieciomPOLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<< Jeśli podoba Ci się nasz artykuł lub masz do niego uwagi, zostaw komentarz poniżej. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Portal
50 odp. Strona 1 z 3 Odsłon wątku: 16661 Zarejestrowany: 22-09-2009 11:00. Posty: 2879 IP: Poziom: Niemowlak 13 lipca 2010 14:06 | ID: 249836 Jak wyglądają wasze wakacje z dziećmi, gdzie najczęściej jeździcie całą rodziną? Zapraszam do udziału w sondzie :-) 13 lipca 2010 14:12 | ID: 249840 Zaznaczyłam "inne" bo każda z tych opcji jest odpowiednia jak dla nas 13 lipca 2010 14:29 | ID: 249849 pchelka napisał 2010-07-13 14:12:43Zaznaczyłam "inne" bo każda z tych opcji jest odpowiednia jak dla nas U nas to samo. W tym roku akurat rodzinnie planujemy spędzić wakacje. Ale póki co urlop przed nami więc jeszze wszystko możliwe. 3 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 13 lipca 2010 17:00 | ID: 249936 My to w domku siedzimy a córcia z rodzinką i teściami wyjechała w Bieszczady, teraz siedzą sobie nad jeziorem domek na 5 dni. Ciekawi mnie co tam Oliwcia robi. Jeszcze dzisiaj nie dzwonili... 4 Isabelle Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 03-07-2009 19:42. Posty: 21159 13 lipca 2010 18:05 | ID: 249965 Na wieś bo w tym roku nigdzie nie wyjeżdżamy 5 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 13 lipca 2010 18:56 | ID: 249983 byliśmy i nad morzem w zeszłe wakacje i w górach w te. nad jezioro możemy wyskoczyć w każdej chwili,bo mamy niedaleko,czyli każda opcja nie jest zła 6 alanml Poziom: Starszak Zarejestrowany: 27-10-2009 17:11. Posty: 30511 13 lipca 2010 20:40 | ID: 250019 Byliśmy nad morzem i codziennie jesteśmy nad jeziorem. Tylko na noc wracamy do domu. 7 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 13 lipca 2010 21:03 | ID: 250028 często jeździmy na działkę na wsi 8 Anusia12346 Poziom: Starszak Zarejestrowany: 03-11-2010 20:55. Posty: 4645 21 lutego 2011 12:06 | ID: 425299 mieszkamy na wsi i na wakację chociaż jeszcze daleko wybierzemy się może nad morze. a teraz w marcu planujemy weekend w górach :) 9 kingurcia Zarejestrowany: 07-12-2010 11:29. Posty: 4294 21 lutego 2011 12:47 | ID: 425352 Ja w tym roku wybiorę pewnie polskie morze;) 21 lutego 2011 18:20 | ID: 425748 Ja z naszym dzieckiem na pierwszą wycieczkę chciałabym się zabrać nad morze 11 anusia Zarejestrowany: 10-07-2009 16:27. Posty: 1629 21 lutego 2011 19:24 | ID: 425844 my mamy w planach na ten rok węgry i włochy, pierwsze kempingi szymka, oczywiscie mazury u babci, no i mamy przyjaciół którzy przeniesli sie w bieszczady- pierwsza wizyta na parapetówke w marcu. czyli prawie wszystko z sondy:) 12 Wxxx Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 17-12-2009 21:50. Posty: 9899 21 lutego 2011 21:40 | ID: 426093 anusia (2011-02-21 19:24:10)my mamy w planach na ten rok węgry i włochy, pierwsze kempingi szymka, oczywiscie mazury u babci, no i mamy przyjaciół którzy przeniesli sie w bieszczady- pierwsza wizyta na parapetówke w marcu. czyli prawie wszystko z sondy:) Bieszczady są piękne, byliśmy tam 2 lata temu i chętnie bym tam wróciła, ale z przyczyn finansowych pewnie spędzimy wakacje nad morzem i nad jeziorami 13 anusia Zarejestrowany: 10-07-2009 16:27. Posty: 1629 21 lutego 2011 21:52 | ID: 426107 Wxxx (2011-02-21 21:40:40) anusia (2011-02-21 19:24:10)my mamy w planach na ten rok węgry i włochy, pierwsze kempingi szymka, oczywiscie mazury u babci, no i mamy przyjaciół którzy przeniesli sie w bieszczady- pierwsza wizyta na parapetówke w marcu. czyli prawie wszystko z sondy:) Bieszczady są piękne, byliśmy tam 2 lata temu i chętnie bym tam wróciła, ale z przyczyn finansowych pewnie spędzimy wakacje nad morzem i nad jeziorami ale własnie morze i mazury w sezonie to straszne pieniądze!, pamiętam jak 3 lata temu 4 tygodnie na południu włoch wyniosły nas 3 tys. za 2 osoby i wliczająć w to paliwo ,bo bylismy samochodem, nasi znajomi byli 2 tyg nad bałtykiem i wydali nawet więcej! 14 Wxxx Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 17-12-2009 21:50. Posty: 9899 21 lutego 2011 21:57 | ID: 426112 anusia (2011-02-21 21:52:32) Wxxx (2011-02-21 21:40:40) anusia (2011-02-21 19:24:10)my mamy w planach na ten rok węgry i włochy, pierwsze kempingi szymka, oczywiscie mazury u babci, no i mamy przyjaciół którzy przeniesli sie w bieszczady- pierwsza wizyta na parapetówke w marcu. czyli prawie wszystko z sondy:) Bieszczady są piękne, byliśmy tam 2 lata temu i chętnie bym tam wróciła, ale z przyczyn finansowych pewnie spędzimy wakacje nad morzem i nad jeziorami ale własnie morze i mazury w sezonie to straszne pieniądze!, pamiętam jak 3 lata temu 4 tygodnie na południu włoch wyniosły nas 3 tys. za 2 osoby i wliczająć w to paliwo ,bo bylismy samochodem, nasi znajomi byli 2 tyg nad bałtykiem i wydali nawet więcej! No tak, tylko, że my mieszkamy nad jeziorami, więc dla nas to żaden koszt. A w Gdańsku mam kuzynkę, którą planuję odwiedzić... 21 lutego 2011 22:31 | ID: 426131 A ja slyszalam, ze gory sa tansze jak morze... 16 oaza Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 12-10-2010 14:59. Posty: 1642 21 lutego 2011 23:40 | ID: 426146 My mieszkamy nad morzem i spedzamy tu wakacje, bo oboje mamy taką pracę, ze w sezonie nie mamy nawet co marzyć o urlopach...Póki co cały czas jesteśmy na miejscu i nigdzie z małym nie byliśmy :( W tym roku tez nigdzie nie pojedziemy, ale moze wreszcie uda się w następnym, z dwójką dzieciaczków :)) 22 lutego 2011 05:28 | ID: 426156 My w planach mamy wyjazd nad morze... 18 Alusia28 Zarejestrowany: 10-04-2011 13:51. Posty: 4 10 kwietnia 2011 14:09 | ID: 484670 Kilka razy byliśmy nad morzem,teraz wolę zagranicę: pewniejsza pogoda a jak się dobrze trafi, podobna cena. W tym roku pierwszy raz polecimy z 10miesieczną córeczką i na pewno wybierzemy jakieś bezpieczne państwo w Europie-Grecja lub Hiszpania. 19 alanml Poziom: Starszak Zarejestrowany: 27-10-2009 17:11. Posty: 30511 10 kwietnia 2011 14:11 | ID: 484672 Raz w roku obowiązkowo jeździmy nad morze i nad jezioro. Z synkiem tylko w górach nie byliśmy.
Nasze magiczne wakacje Pierwszym punktem było Giżycko Naszą wakacyjną przygodę zaczęliśmy w cudowną pogodę. Nim się obejrzeliśmy cały dzień wszystko zwiedziliśmy. Giżycko to cudowne miasto na Mazurach. Pełne atrakcji oraz zabytków. Zwiedziliśmy wtedy wieżę ciśnień, twierdzę Boyen i zamek przez który prowadzi jedyny czynny w Europie most obrotowy na Kanale Łuczańskim. Wszędzie cudowne widoki a samo miasto położone pomiędzy dwoma jeziorami Kisajno i Niegocin (w tym jedno z największych w Polsce). Fajny plan na dwudniową wycieczkę zwłaszcza z naszymi pociechami. Za każdym razem gdy tam się wybieramy czujemy lato pełną piersią zwłaszcza na przepięknym molo. Oczywiście nie mogło się obejść bez pysznego obiadu i deseru nad cudownym widokiem jeziora. Czekały na nas również niezwykle przygody. Widok z Giżyckiej wieży ciśnień Nigdy nie pomyślałabym że wejdę z moimi małymi córkami tak wysoko. A jednak dla ich uśmiechu oraz tego fantastycznego widoku – było warto! Wieża ciśnień - Giżycko Również chętnie skorzystaliśmy z pięknej pogody i nie mogło się obyć bez kąpieli na strzeżonej plaży. Córki coraz wspominają te piękne momenty, które cale szczęście możemy podziwiać na zdjęciach oraz w naszych wspomnieniach. Oczywiście zebraliśmy kilka kamyków i mieliśmy swoje własne pamiątki. Plaża miejska w Giżycku Jak to powiedziała moja młodsza córka - „Wtedy było super mamo” i naprawdę tak było. Wymyśliłyśmy nawet piosenkę o czym wspaniałym miejscu na ziemi: „Giżycko jest piękne, cudowne, wspaniałeNikt się nie może tu nudzić jeziorze pływamy, zabytki na lody jeszcze czas więc przez molo ruszamy!Nic więcej się nie obawiamy,Bo lubimy podróżować By nasze wspomnienia letnie słonkoOraz pyszne wakacje chętnie się wybieramy i zawsze dobre humory mamy!” Giżycko - port Wspaniale miejsce jak i wspaniale widoki. Stateczki takie małe oraz większe cumują tutaj jak w stajni konie najpiękniejsze. Często Giżycko nazywane jest polską stolicą żeglarstwa. Z wielkim podziwem zachwycaliśmy błękitem nieba oraz pięknem otaczającego nas rześkiego powietrza. Dziewczynki wyobrażały sobie nawet że są kapitankami poszczególnych statków. Świetnie się bawiliśmy zwłaszcza że był to pierwszy ale już tak fantastyczny dzień naszych wakacji. Widok z molo – Giżycko Przepiękna panorama, wiatr we włosach i słońce na policzkach. Taki właśnie klimat czuć w tej lokalizacji miasta. Mieliśmy tutaj małą przygodę gdyż w jednej chwili zaczął wiać tak silny wiatr że szybko postanowiliśmy wrócić do hotelu. Jednakże na tak otwartej przestrzeni wcale to nie było łatwe. Fale robiły się coraz większe i trzeba było naprawdę trzymać się mocno barierki żeby nie stracić równowagi. Zbierało się na burzę. Staraliśmy się jak najszybciej opuścić brzegi jeziora aż córce wiatr porwał kapelusz z głowy. Nie martwiliśmy się już o kapelusz tylko i to aby uciec przed burzą w bezpieczne miejsce . Przed hotelem zatrzymał nas mężczyzna, który widział odlatujący kapelusz i ku naszemu zdziwieniu miał nasze nieszczęsne nakrycie głowy. Córka uradowana wiec poszliśmy wszyscy wspólnie na gofry z owocami. I to by było na tyle z błękitnego raju, kolejne dni = kolejne przygody. Magiczne Podlasie Następna przygoda zaczęła się już przed Białymstokiem w Dobrzyniewie Kościelnym, gdzie naprawdę mieszkają krasnoludki. Moje córki tez nie uwierzyły ale gdy zobaczyły domek królewny Śnieżki oraz innych postaci zaniemówiły. Chętnie zaglądały przez okienka. Cały dzień spędziliśmy na odkrywaniu coraz to nowych ciekawostek. Podobno były tu też osiołki, które zmieniły swą postać uciekając z bajki o Pinokiu. Nie mam pojęcia czy Carlo Collodi to zauważył ale dziewczynki myślą że na pewno się nie obrazi. Kraina Krasnoludków ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ Kraina Krasnoludków i oczywiście rymowanka wymyślona naszymi słowami: „A kto chciałby odjeżdżać z tak wspaniałej krainy?My bajki o krasnoludkach bardzo ma tu niczego złego,Spodziewajmy się tylko swoje tutaj mają, Do zabawy nas odchodźmy stąd,Tu mamy swój własny ląd.„ Domek malutkiej czarownicy oraz Krasnoludków Domek czarownicy Podlasie Hajnówka i uroki Baby Jagi Tak jest zgadza się. My tez nie mieliśmy pojęcia gdzie mieszka słynna Baba Jaga, a jednak nawigacja wskazała nam tą drogę. Myślałyśmy już naprawdę, że zabłądzimy, a jednak się udało. Po przyjedzie cale szczęście okazało się, że czarownicy nie ma w swojej bajecznej chatce. Dlaczego mówię bajecznej? Otwórz tak jak w bajce była pokryta słodyczami. Naprawdę były tu smaczne ciasteczka i lizaki. Próbowałyśmy nawet jedno ciasteczko zabrać do domu, aby poczęstować naszych znajomych jednak było takie ciężkie że zabrakło nam sil. A podobno jeszcze na dachu czarownica pozostawiła swoich szpiegów: super szybkie kociska oraz wronę (która niegdyś była niegrzeczną dziewczynką). Hajnówka Hajnówka Hajnówka Każdy szczegół wyglądał smakowicie, we wnętrzu domku jednak nie było już tak kolorowo. Był tam wielki kocioł w którym wiedźma gotowała zupę. Zrobiłyśmy wiec jej psikusa i dodałyśmy odrobiny pająków oraz słodkości do wywaru. No i raczej się nie zorientowała, bo jej nie spotkaliśmy. Ale świetnie się bawiliśmy i milo spędziliśmy czas na słuchaniu ciekawostek o Babie Jadze. Próbowaliśmy nawet polecieć jej miotłą, ale nikt nie chciał ryzykować spotkania z nią w powietrzu. „Babo Jago nie bądź zła,Daj nam chociaż my sobie stąd pójdziemy I nikomu nie powiemy, Gdzie mieszka wiedźma w Hajnówce,I gdzie miotłę ma w swojej tajnej zupę również przepraszamy,Ale takie psikusy tez uwielbiamy!” Wigierski Park Narodowy Wigierski Park Narodowy Niezwykle zielone krajobrazy. Piękne malownicze jeziorka a to wszystko ukryte we wnętrzu Wigierskiego Parku Narodowego. Byłyśmy tam akurat przejazdem, było już trochę późno jednak nie mogłyśmy tutaj nie zajechać. Opłaciliśmy wstęp online przez stronę parku i ruszyliśmy na szlak. Było tak pięknie o tak cicho... Momentami aż cisza przerażała. Jednak nie bacząc na nic starałyśmy się przejść choć część trasy. Mijałyśmy spokojne jeziorka w samym środku lasu aż do momentu gdy usłyszałyśmy jakieś dźwięki... postanowiłyśmy zawrócić. Jak się okazało właścicielem tych dźwięków była wiewiórka zbierająca orzechy. Milo wspominamy ten czas do dzisiaj. Mazury - Ełk i okolice Domek do góry nogami k. Ełku Akurat najnowsza atrakcja do zwiedzania i to w naszym mieście. Bardzo ciekawe przeżycie choć nie powiem że trochę kręciło się w głowie. Świetnie się bawiliśmy i spędziliśmy większość czasu na zdjęciach, które można było później odwrócić „do góry nogami” dając taki tez efekt. Ełk Ełk Nasze Mazury, miasto rodzinne Ełk czas spędzony w gronie najbliższych był chyba najcenniejszy i najbardziej zapamiętany. Katarzyna Szczerbaautorka zdjęć i tekstu przysłanego na Konkurs "Polska z dziećmi 2020" Przeczytałeś artykuł w portalu - Miejsca Przyjazne DzieciomPOLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<< Jeśli podoba Ci się nasz artykuł lub masz do niego uwagi, zostaw komentarz poniżej. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Portal
Od lat weekendy spędzamy na tatrzańskich szlakach…Karkonosze są bliskie naszemu sercu, ponieważ obydwoje stamtąd pochodzimy. Korona wirus pokrzyżował nasz wakacyjny trip do Tunezji, dlatego wybraliśmy się na MAZURY! Mazury, czyli kraina tysiąca jezior, ściąga turystów jak magnes… mnie zawsze kojarzyły się z brudną wodą i komarami…Mąż jednak tak bardzo zaangażował się w planowanie wyjazdu, znalazł nocleg a także wybrał termin…. Nie było odwrotu, początkiem sierpnia wyruszyliśmy do Dąbrówki! I tak właśnie rozpoczęliśmy nasze wakacje 2020! Dzień 1: Poznajemy okolicę Podróż z dziećmi rozpoczęliśmy dość wcześnie, wyruszyliśmy z Krakowa po 3 w nocy. Trasa z Krakowa do Dąbrówki to 546 km, pokonujemy ją w 7 godzin z kilkoma przerwami na trasie. Dzięki temu, że wyjechaliśmy nad ranem, mamy jeszcze trochę dnia, aby poznać okolicę. Wynajmujemy domek w Dąbrówce, u miejscowych gospodarzy. Dąbrówka to wieś w województwie warmińsko-mazurskim. Położona między Orzyszem, a Mikołajkami. Dom otaczają pola i łąki, a do najbliższego jeziora mamy około 7 km. W Dąbrówce znajduje się sklepik, który jest bardzo dobrze wyposażony a także małe bistro, które działa w sezonie wakacyjnym. Wieczorem organizujemy dla dzieci ,,wieczór bajek,, na ogrodzie a także ognisko. Dzień 2: Jedziemy nad jezioro Śniardwy Jezioro Śniardwy- największe jezioro w Polsce. Nasi gospodarze polecili nam plażę ,,przy wiatraku,, w miejscowości Nowe Guty. Wioska położona jest w bardzo malowniczej okolicy na brzegu jeziora, w obszarze Mazurskiego Parku Krajobrazowego – otoczona łąkami, lasami oraz kilkoma jeziorami. Lasy otaczające miejscowość wchodzą w skład ogromnego kompleksu Puszczy Piskiej. Przez miejscowość biegnie wyznaczona trasa rowerowa obejmująca brzeg jeziora Śniardwy. Rano zapakowaliśmy ,,sprzęty,, i ruszamy plażować. Parking przy jeziorze jest bezpłatny, jak na wysoki sezon można śmiało napisać, że prawie pusty. Docieramy do plaży, która nas zaskakuje… nie ma na niej ludzi :) Będziemy plażować sami! Plaża jest piaszczysta, szeroka. Jezioro jest płytkie, czyste. Widać w nim nawet pływające rybki. Na plaży można wypożyczyć rowery wodne, kajaki a także pompowane deski do pływania po jeziorze. Postanowiliśmy spróbować naszych sił i wypożyczyliśmy deski. Atrakcja okazała się strzałem w 10! Udało nam się utrzymać równowagę i spędzić wspólnie czas ,,na wodzie,,. Przy plaży znajduje się miejsce do przebrania, toalety a także budki gastronomiczne. Dzień 3: Czas na kajaki! W Krutyni znajduje się siedziba firmy Wodniak, z wypożyczalnią kajaków i rowerów. Kajak zarezerwowaliśmy kilka dni wcześniej, ponieważ spływy kajakowe cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem w sezonie letnim. Dla naszej rodziny wypożyczyliśmy sprzęt 4 osobowy. Koszt wypożyczenia kajaka to 105 zł za cały dzień. Krutyń, to urokliwa miejscowość położona w sercu Mazur i Mazurskiego Parku Krajobrazowego, a płynąca tu rzeka Krutynia jest częścią szlaku kajakowego Krutyni, uważanego za jeden z najpiękniejszych w Europie. I stąd właśnie wyruszamy na naszą wodną przygodę. Wybraliśmy szlak wodny Krutynia- Rosocha. Trasa jest stosunkowo krótka, ma 9km. Bardzo ładna, płytka (około 0,5 m) i bezpieczna. Często wybierana jest na spływy popołudniowe lub typowo relaksowe. Po około godzinie od startu, śluza przy młynie wymusza konieczność przeniesienia kajaków na drugą stronę młyna. Nie jest to duże utrudnienie, jeśli nie chcecie dźwigać panowie z wózeczkiem, służą pomocą i przewożą kajak. Koszt takiej przyjemności to 10 zł. My dajemy radę sami! Mamy przy tym niezły ubaw :) Po drodze, na brzegach rzeki liczne zatoczki, pola na których można zrobić przerwę. Są też miejsca, gdzie można napić się kawy i zjeść obiad. Cała nasza wyprawa trwa 4 godziny. Dzień 4: Jezioro Jagodne, tu pokochaliśmy Mazury! Nasz wakacyjny wyjazd powoli się kończył. Postanowiliśmy jednak pojechać jeszcze nad jezioro Jagodne przy miejscowości Górkło. Okazało się, że Górkło to malownicza wieś, otoczona polami z wieloma gospodarstwami a także z nie wielką malowniczą plażą z pomostem. Tu pokochaliśmy Mazury! Trafić na plażę wcale nie nie było łatwo… okazało się, że trzeba tam dojechać polną drogą, której nasz GPS ,,nie ogarnął". Sama plaża jest mała, ale dobrze zagospodarowana. Są ławki, toaleta a także plac zabaw i duże boisko do siatkówki. Nam najbardziej spodobał się pomost z którego mogliśmy skakać prosto do jeziora! Miejsce okazało się tak atrakcyjne, że zostaliśmy tu do zachodu słońca! Dzieciom tak bardzo posmakowały kiełbaski z ogniska, że powtórzyliśmy je raz jeszcze :) Okazało się również, że nasza ostatnia noc na Mazurach jest ,, nocą spadających gwiazd,, rozkładamy koc i obserwujemy niebo. Dzień 5: Żegnajcie Mazury! Czas na Morze! Nasz pobyt na Mazurach się kończy, ale to nie koniec wakacyjnych przygód! Ruszamy nad morze do miejscowości Gąski. Dzieciaki chciały jeszcze raz pojechać na pomost na jeziorze Jagodnym więc jedziemy raz jeszcze poskakać razem do jeziora. Mazury zaskoczyły nas wszystkich! To był cudownie pozytywny czas! Pogoda była udana, woda w jeziorze ciepła a my wykorzystaliśmy czas na 100%! Mam nadzieję, że uda nam się przyjechać do Dąbrówki raz jeszcze na kolejne wakacje, na chwilę dłużej… I co ciekawe, nie ugryzł mnie tutaj, ani jeden komar! Autorka zdjęć i tekstu -Marta Wąsowicz- uczestniczka konkursu wakacyjnego Poleć i Wygraj Wakacje
mazury wakacje z dziećmi forum